www.studzianka.pl powrót

Zamieszczony tekst jest autorstwa Sławomira Hordejuka oraz Łukasza Wędy i chronione są zgodnie z ustawą o prawie autorskim z 4 lutego 1994. Rdz. 2 art. 8.2. Dz. U. 2000 r. Nr 80 poz. 904  z póź. zm. Wszelkie przetwarzanie lub wykorzystywanie zdjęć i opisu bez zgody autora jest Z A B R O N I O N E !         

ZARYS DZIEJÓW MIEJSCOWOŚCI STUDZIANKA

Prezentujemy pierwszy zarys dziejów naszej miejscowości. Wiele informacji wymaga jeszcze poprawek i uzupełnienia, zatem proszę traktować poniższy tekst jako jeszcze wersję roboczą.


                                                            Czasy staropolskie
 

                  Z powstaniem wsi Studzianka (początkowo Studzienna, Studzienka, Studzianna) wiąże się kilka legend ludowych. Jedną z nich podaje w swojej monografii Ortela Królewskiego Franciszek Kryński (zm. 1961 r.),w okresie międzywojennym sędzia i prezes Sądu Okręgowego w Białej Podlaskiej oraz wielki miłośnik historii Płd. Podlasia. Otóż, pisze on, że nazwa wsi pochodzi od stu dni, w czasie których mieszkańcy Studzianki musieli pracować na rzecz folwarku w Koszołach, należącego do łomaskiego klucza dóbr królewskich. Inną legendę, zasłyszaną od Hanny Bajrulewicz (1860-1941), podał Feliks Pirogowicz (1894-1961), nauczyciel w szkołach w Łomazach, Dokudowie i Studziance, miłośnik bialskiej Tatarszczyzny. Głosi ona, że przejeżdżał tędy wielki książę litewski Witold (1352-1430). Upodobał on sobie uroczysko zwane „Doliną”. Zatrzymywał się tutaj i odpoczywał ze swym pocztem, wracając z dalekich wypraw wojennych. Gasił wówczas pragnienie zimną wodą bijącą z pobliskiego źródła. Następnie miejsce wokół źródła ocembrowano, tworząc małą studnię. Jak głosi dalej legenda, miejscowości tej nadano nazwę Studzienka, która z czasem została przekształcona w Studziankę. Z nazwą wsi wiąże się również legenda, dotycząca osadnictwa tatarskiego. Mianowicie jednemu z oficerów jazdy tatarskiej, król polski miał ofiarować tyle ziemi, ile zdąży objechać konno w ciągu jednego dnia. O zachodzie słońca, kiedy to strudzony wielce ciągłą jazdą konna oficer tatarski szukał miejsca na odpoczynek, natrafił on pod lasem na źródło. Napoił swego konia, sam ugasił pragnienie i postanowił w tym miejscu osiedlić się i zbudować dom. Od tego źródła, a następnie studni, wzięła swą nazwę wieś, a potem tatarski zaścianek – Studzianka.
Obecnie bardzo trudno dociec początków osadnictwa na tych terenach. W trakcie prac archeologicznych, przeprowadzonych na terenie wsi Studzianka, odnaleziono fragmenty ceramiki oraz duży topór kamienny z epoki neolitu (ok. 2000 lat p.n.e.). Początki regularnego osadnictwa w tej wsi sięgają co najmniej XV w. i związane są z ludnością rusińską. W tym czasie chłopi ze Studzianki zobowiązani byli wozić dziesięcinę własnym transportem do miasta Łomazy. Wieś leżała wówczas przy tzw. gościńcu, zwanym również traktem brzeskim lub królewskim. Był to ważny wówczas szlak komunikacyjno-handlowy, biegnący z Krakowa przez Lublin, Parczew, Łomazy, przez Brześć do Wilna.
Od ok. 1565 r. do 1587 r. Studzianka należała do klucza łomaskiego i była w posiadaniu Eustachego Wołłowicza – kanclerza wielkiego litewskiego. Lustracja woj. podlaskiego z 1570 r. wykazała w tej wsi 50 rodzin, posiadających łącznie 50 włók chełmińskich ziemi (ok. 1,1 tys. ha), „gruntu średniego”. Zakładając, że statystyczna staropolska wówczas rodzina liczył 6 osób, wynika, że wieś liczyła wówczas już ok. 300 mieszkańców. W tym czasie rzeka Zielawa stanowiła granicę między Koroną, a Litwą.
W połowie XVII w. wieś została zniszczona przez wojny ze Szwecją i Rosją. Szczególnie dotkliwie wieś odczuła najazd Szwedów w latach 1655-1657, kiedy to wiele budynków uległo spaleniu, a część ludności została wymordowana. W 1672 r. Hryć i Lewko Szenejkowie kupują w Studziance 2 młyny i dwie włóki ziemi, gdzie zakładają istniejący do dziś folwark Szenejki. Z zachowanych dokumentów archiwalnych wynika, że ówczesny administrator ekonomi brzeskiej, marszałek Hilary Połubiński, zezwolił wówczas Szenejkom na zakup ziemi (po jednej włóce każdy) w Studziance pod warunkiem odbudowania młynów i grobli. Sam folwark Szenejki liczył w 1827 r. 7 dymów (domów) i 42 mieszkańców. Natomiast pod koniec XIX w. 20 mieszkańców i 236 morgi ziemi.
    Kolejny rozdział w historii Studzianki otwiera pobyt tutaj przez blisko 250 lat Tatarów. W marcu 1679 r. król Jan III Sobieski nadał tutaj ziemię rotmistrzowi Samuelowi Romanowskiemu (zm. 1697 r.) oraz jego żonie Reginie z Kieńskich. Krótko po 1679 r. wybudowano we wsi meczet i założono cmentarz (mizar), którego duże fragmenty zachowały się do dzisiaj. Pierwotnie mizar usytuowany był w innym miejscu. Jednak ze względu na podmokle tereny lokalizacje przeniesie na wzniesienie w drugiej części wsi.W 1681 r. nadanie ziemi we wsi (8 włók ziemi) dostaje także Adam Ułan Korsacki. Po nim w posiadanie tej ziemi wchodzi jego żona Felicjanna z Romanowskich i ich syn – Aleksander. W 1731 r. część wsi należy do Zuzanny (z Krzeszowskich) i Michała Ułanów Łostajskich. Rok później na 50 włók ziemi w Studziance, Tatarzy są w posiadaniu aż 33 w 1735 r. Bilał Kryczyński (zm. 1738 r.), otrzymuje nadanie we wsi 16 włók ziemi. W 1742 r. wspomniana Regina z Kieńskich jest w posiadaniu 25 włók ziemi. W 1757 r. 25 włók ziemi należało do por. Eliasza Łowczyckiego oraz jego żony Marianny z Wojniczów, zaś 8 włók do Zuzanny Ułanowej. W XVIII wieku Studzianka była typową wsią tatarską, zamieszkałą głównie przez samych Tatarów.
       13 października 1769 r. w okolicach Studzianki w widłach rzeki Zielawy i Grabarki poległ brat Kazimierza Pułaskiego – Franciszek (1743-1769), starosta augustowski. Franciszek Pułaski i kilku jego towarzyszy zginęli w stoczonej tu przez konfederatów barskich walce z wojskami carskimi. Miejsce, gdzie zginęli miejscowa ludność nazywa „Głuch”. W miejscu walki ustawiono trzy kamienne głazy. W 1931 lub 1932 r., niejaki Bojczewski z Studzianki, odnalazł w tym miejscu szkielety ludzkie, szczątki trumien i zbroje. Około 1935 r. cmentarz zaorano. Według W. Osipiuka z Białej Podlaskiej jeszcze po II wojnie światowej, w pobliżu rzeki Zielawy istniało „stare cmentarzysko”, które według podania miało być śladem jakiejś dawnej, wielkiej bitwy.Pod koniec XVIII w. najwięcej ziemi w Studziance posiadali gen. Józef Bielak, płk. Jakub Azulewicz oraz Kryczyński (prawdopodobnie syn Bilała).


                                                            Pod zaborami

                W latach 1795-1809 r. wieś znalazła się pod zaborem austriackim. W 1808 r. Studzianka liczyła 53 domy (64 izby) i 265 mieszkańców (głównie Tatarów). Natomiast w 1827 r. 42 domy i 282 mieszkańców. W 1817 r. Tatarzy wybudowali tutaj nowy drewniany meczet (przetrwał on do 15 sierpnia 1915 r.)Na początku XIX w. Studzianka część „A” należała do rodziny Azulewiczów, część „B” do Kryczyńskich i Azulewiczów, część „C” była w posiadaniu Bekiera i Elżbiety Bielaków, a następnie Marianny i Aleksandra Okmińskich. Część „D” należała do Heleny (z Ułanów) i Józefa Kryczyńskich, część „E” do Aleksandrowiczów i część „F” do Czymbajewiczów. W 1846 r. Studzianka część „A” należała do Abrahama Azulewicz oraz Marianny i Jana Bielaków. Część „B” do: Heleny Koryckiej, Aiszy Baranowskiej, Heleny Azulewicz oraz Marianny, Felicjany, Rozalii, Murata, Abrahama i Macieja Kryczyńskich. Część C była własnością Eliasza Okmińskiego, Aleksandra Perlickiego i Jakuba Ejsmonda. Część D do Piotra Matusiewicza, zaś część F do Jakuba i Heleny Czymbajewiczów. W 1860 r. w samej parafii katolickiej Łomazy mieszkało 160 Tatarów. W okresie powstania listopadowego i styczniowego ludność tatarska Studzianki czynnie walczyła z zaborcą rosyjskim, za co spadły na nią konfiskaty majątku, prześladowania i zsyłki. Wielu z nich w walce o niepodległość Rzeczpospolitej poniosło śmierć. Tatarzy ze Studzianki i okolic służyli w wielu tworzonych wówczas oddziałach, w tym m.in. stworzonym w 1812 r. Szwadronie Tatarskim w armii napoleońskiej (Salomon i Samuel Bielak, rodzina Azulewiczów- Abraham, Maciej- podtrzymująca wojskowe tradycje rodzinne). Tatarzy ze Studzianki pod dowództwem płk. Macieja Tupalskiego brali udział w walce z oddziałami rosyjskimi pod Łomazami w nocy z 22 na 23 stycznia 1863 r. Po powstaniu styczniowym coraz więcej tatarskiej ziemi przechodzi w obce ręce. Wskutek problemów finansowych, podziałów majątków i ich rozdrobnienia, Tatarzy wyzbywają się coraz większej ilości ziemi. W 1869 r. Maciej Azulewicz sprzedaje swoje grunta Marcinowi Szenejko. W latach 80-tych XIX w., najwięcej ziemi we wsi posiadał Stefan Korycki (ponad 150 morgów). W II poł. XIX w. Studzianka weszła w skład gminy Lubenka. W całej gminie w 1890 r. mieszkało już tylko 46 Tatarów, na ogólną ich liczbę 85 w powiecie bialskim.Słownik geograficzny Królestwa Polskiego z 1890 r. pod hasłem „Studzianka” podaje: „Zamieszkana przez ludność rusińską i tatarską. Gleba żytnia, urodzajna, ogrody warzywne i drzewa owocowe piękne. (…) Zamożniejsi mają tu dosyć znaczne folwarki (…). Ludność trudni się uprawą roli, niektórzy rzemiosłami. Lud to pracowity i gościnny”.
Na początku XX w. wybudowano we wsi wiatrak. Z kroniki szkoły w Studziance dowiadujemy się, że do 1907 r. istniała we wsi rosyjska szkoła, zaś po 1907 r. dzieci uczęszczały do Łomaz.
W sierpniu 1915 r., podczas odwrotu wojsk rosyjskich, wieś wraz z meczetem uległa spaleniu. W tym czasie na terenie wsi Studzianka istniał posterunek niemiecki, a także działał oddział POW, w skład, którego wchodzili: Stefan Szenejko, Aleksander Sienkiewicz, Władysław Dzirko, Walenty Jarocki, Władysław Deneko, Stanisław Niczyporuk, Piotr Derlukiewicz, Gabriel Głowacki oraz nieznaniz imienia: Kamecki, Jaremkiewicz i Szenejko. Studziański oddział POW podlegał bezpośrednio Komendzie w Białej Podlaskiej. Organizatorem lokalnej komórki POW był nauczyciel miejscowej szkoły Aleksander Komarzeniec, zaś komendantem Bogdan Ulatowski z Białej Podlaskiej. Później organizacja ta podlegała komendzie rejonowej w Łomazach. Jak pisał historyk-regionalista Wacław Szudejko: „(…) wieczorem 11 listopada 1918 roku rozbrojono bez wystrzału posterunek niemiecki w pobliskiej Studziance. Peowiacy ze Studzianki po rozbrojeniu posterunku niemieckiego w swej wsi przybyli szybko, już z bronią do Łomaz”. Warto nadmienić, że udział w akcji wzięli wówczas: Stanisław Zając, Władysław Deneko, Bronisław Skibniewski, Gabriel Głowacki, Aleksander Sienkiewicz, Walenty Jarocki, Stefan Szenejko i Jan Dzirko. Warto również nadmienić, że już w 1916 r. istniała w Studziance polska szkoła, która mieściła się w domu sukcesorów po Romualdzie Bajrulewiczu (1872-1912).


                                                  W Polsce niepodległej 1919-1939

                Po zakończeniu działań wojennych wielu dawnych mieszkańców wsi zaczęło powracać w rodzinne strony. Pierwszy powszechny spis ludności z 30 września 1921 r. wykazał w Studziance 541 osób, w tym 259 mężczyzn i 282 kobiety. Pod względem wyznaniowym 511 osób to katolicy, 18 wyznawców judaizmu, 6 muzułmanów, 5 prawosławnych i 1 protestant. Warto również dodać, że ostatni imam – Maciej Bajrulewicz (zm. 1921 r.), przekazał przed śmiercią teren, gdzie do 1915 r. stał meczet, pod budowę (w przyszłości) szkoły (21 listopad 1921r.). We wsi istniał nadal wiatrak, którego właścicielem w 1922 r. był Mikołaj Kulawiec. W 1929 r. przechodzi on na własność W. Kowalewskiego. W 1925 r. do szkoły w Studziance uczęszczało 74 dzieci. W kolejnych latach dzieci nadal uczyły się w wynajętych budynkach. Nauczycielami byli wówczas Feliks (dyrektor) i Maria Pirogowiczowie.
W latach 1928-1929 do 2 klasowej szkoły o 5 oddziałach chodziło 61 dzieci. W 1929 r. szkoła przestała istnieć, a jej nauczyciele oraz dzieci przenieśli się do obwodu szkolnego w Dokudowie. Jednym z aktywnych wówczas działaczy we wsi był Walenty Jarocki (s. Pawła), który przed II wojną światową był członkiem Rady Nadzorczej Spółdzielczego Stowarzyszenia Spożywców „Społem” w Łomazach, a po jego likwidacji Spółdzielni „Jedność”. Przed II wojną światową Studziankę ogarniał pożar, który zdławił część zabudowań. Wg relacji mieszkańców podpalenia dokonał „nie w pełni rozumu Szulc syn Czesława”. Od tamtego czasu tj. 1938 roku mieszkańcy zaczęli osiedlać się na koloniach w obawie, aby ponowny kataklizm nie spowodował zniszczeń.


                                     W okresie wojny i okupacji 1939-1944


                W czasie II wojny światowej wielu mieszkańców Studzianki czynnie włączyło się w walkę z zaborcą, wstępując w szeregi powstańcze, głównie AK i BCh. W okolicy Studzianki od drugiej połowy 1941 r. ukrywało się kilku uciekinierów z obozów jeńców radzieckich. Miejscowa ludność nie bacząc na surowe zakazy i związane z tym represje okupanta, udzielała zbiegom schronienia oraz pożywienia. 28 czerwca 1942 r. karna ekspedycja niemiecka spaliła w Studziance zabudowania: Niczyporuka, Skolimowskiego, Popławskiego, Maksymiuka i Kalinowskiego. W tym samym roku, w czasie jednej z obław aresztowano kilku mieszkańców Studzianki, w tym Wacława Kalinowskiego, Feliksa Maksymiuka, Teofila Popławskiego i Bazylego Radziszewskiego. Za niesienie pomocy zbiegłym z obozu jeńcom radzieckim, zostali oni 12 sierpnia 1942 r. rozstrzelani za budynkiem poczty w Łomazach. W tym samym czasie rozstrzelano w Studziance również 4 jeńców radzieckich oraz 7 osób z rodziny Niczyporuków (w tym 6 dzieci w wieku 2-16 lat) oraz Marię Jarząbkowską (19 lat), a ich zabudowania spalono. Łącznie rozstrzelano wówczas 14 mieszkańców Studzianki, zaś kilku wywieziono do obozów koncentracyjnych m.in. Jana Dawidziuka, który został zamordowany w Oświęcimiu. W czasie działań wojennych i okupacji zginęło 38 mieszkańców Studzianki.
W okresie okupacji nauczanie dzieci odbywało się w domu wynajętym od p. Niczyporuka. Uczyło się wówczas 80 dzieci, a lekcji udzielał Feliks Pirogowicz.
Dramatycznym wydarzeniem w czasie okupacji była zagłada łomaskich Żydów. Częściowo miała ona miejsce w Studziance, w dawnym folwarku Szenejki, którego ostatnim (?) właścicielem był Walenty Szenejko. Wydarzenie to opisuje jeden z mieszkańców Studzianki Henryk Kożuchowski: „W czasie okupacji, Niemcy zebrali część społeczności żydowskiej z Łomaz i umieścili w małym, składającym się z kilku baraków, obozie pracy w pobliskiej wsi Studzianka na kolonii Szenejki. Celem zgromadzenia tej siły roboczej była budowa mostu na rzece Zielawie i melioralizacja nadrzecznych łąk. Perfidią ze strony Niemców było zmuszanie Żydów do rozbijania nagrobków swoich przodków na kirkucie w Łomazach i używania ich jako gruzu do betonowania zaliczków mostowych. Po zakończeniu prac, wszyscy mieszkańcy mini-getta zostali odprowadzeni kilkadziesiąt metrów dalej, rozstrzelani i zasypani w dole, który miał zastąpić im mogiłę. Kadisza nikt nie zaśpiewał. Po wyzwoleniu, zbiorową mogiłę w Szenejkach ekshumowano, szczątki przeniesiono na teren kirkutu w Łomazach, gdzie razem ze szczątkami pozostałych żydowskich mieszkańców Łomazy, wymordowanych w okolicznych lasach Hały, spoczęły w symbolicznej mogile. Nieco inną wersję tych wydarzeń podaje Antoni Kutnik w swoich wspomnienia pt. „W hitlerowskim jarzmie”. Pod datą 2 sierpnia 1942 r. zapisał on: „Od miesiąca marca we wsi Szenejki było zatrudnionych kilkudziesięciu Żydów z Łomaz przy budowie tamy wodnej. Byli oni skoszarowani w baraku, otoczonym zasiekami z kolczastego drutu i dozorowani przez grupę Sonderdienst – Służba Specjalna. Kilu Żydom udało się zbiec w nocy, wówczas stacjonujący oddział żandarmerii w Łomazach dokonał masowego mordu na pozostałych 16-tu Żydach. Zwłoki zostały zasypane ziemią we wspólnym dole”. Zaś Wacław Szudejko, historyk-regionalista z Łomaz, tak oto opisuje tamte wydarzenia: „Łomaskich Żydów najwięcej przydzielono do obozu w Studziance, nazywanego też obozem pracy przymusowej w Szenejkach. Mieszkali oni w dwóch lub trzech barakach. Przeciętna ilość zatrudnionych tu osób szacowana jest do 300. Powstał prawdopodobnie w 1941 roku, a zlikwidowany został latem 1942 roku. Zatrudnieni tu byli także Żydzi z Międzyrzeca Podlaskiego, a być może i z innych miejscowości. Kopali kanał od rzeki Zielawy do rzeki Żarnicy, budowali na Zielawie w Szenejkach most i tamę wodną [do budowy której używano nagrobków z kirkutu w Łomazach – dop. S. H.], kopali rowy melioracyjne w Szenejkach i okolicy. Praca była ciężka, przez wiele godzin dziennie, bez odpowiedniego obuwia i ubrania, niejednokrotnie po kolana w wodzie. Wyżywienie dowożono raz w tygodniu z Łomazy. Pochodziło ono ze zbiórki od rodzin lub innych ofiarodawców. Chleb dowożono z Bielan”.
Według Jerzego Sroki: „W 1942 r. Schutzpolizei zastrzeliła we wsi Studzianka pracujących tam przy robotach melioracyjnych 38 Żydów”. Prawdopodobnie o nieco innej egzekucji pisze Wacław Szudejko: „Jednego razu do obozu w Studziance przyjechali żandarmi i wyprowadzili na pole Bolesława Panasiuka 16 lub 17 Żydów, w wśród nich dwóch żydowskich policjantów, pilnujących obozu i wszystkich rozstrzelali. Zakopano ich później we wspólnej mogile”. Po likwidacji obozu pracy w Szenejkach pozostało w nim jeszcze ok. 20 Żydów, których wywieziono wówczas w nieznanym kierunku, tak, że ślad po nich zaginął.
Wracając do osoby Walentego Szenejki, to był on postacią znaną w regionie, zarówno przed, jak i po II wojnie światowej. Krótko po wojnie był on Łowczym Rejonowym – Rejon IV Łomazy. Ponadto w 1947 r. był współzałożycielem i od 1949 r. prezesem Gminnego Chłopskiego Towarzystwa łowieckiego w Łomazach.


                                                                   Studzianka 1944-2007

Wojska niemieckie zaczęły wycofywać się ze Studzianki na początku lipca, zaś 18 lipca 1944 r. do wsi wkroczyły oddziały wojsk rosyjskich. Po II wojnie światowej Studzianka była siedzibą Gromadzkiej Rady Narodowej. W 1945 r. zapadła decyzja o budowie we wsi szkoły. W latach sześćdziesiątych pobudowano we wsi nową świetlicę i sklep. Nadal funkcjonował we wsi wiatrak, którego właścicielem w 1949 r. był Aleksander Kamecki, natomiast w 1956 r. był w posiadaniu Józefa Kalinowskiego.
                                                                                                         

                                                                                        ****


                 Wieś Studzianka była miejscem narodzin wielu zasłużonych osób. To tutaj przyszedł na świat Teofil Kożuchowski (1909-1978), rzeźbiarz i artysta ludowy, którego prace można oglądać m.in. w Krakowie, Lublinie i Białej Podlaskiej. W Studziance przyszedł na świat prof. Bolesław Hornowski (1914-1983), światowej sławy psycholog. Prawdopodobnie był on potomkiem gen. Józefa Hornowskiego (1773-1817), legionisty, urodzonego w Łomazach. Tutaj wreszcie urodził się prof. Czesław Józefaciuk, znany w całym kraju gleboznawca. Ze Studzianki pochodziło, bądź też z nią związanych było kilku znanych pedagogów i działaczy społecznych jak np. Czesław Remesz; Piotr Bajrulewicz (1933-1983); Feliks Pirogowicz (1894-1961); Bogumił Pirogowicz (ur. 1944 r.); Anna Remesz (1906-1981); Maria Pirogowicz (1902-1982).
Na miejscowym mizarze pochowanych jest wielu wybitnych żołnierzy- dowódców tatarskich, jak np. gen. Józef Bielak (1741-1794); płk. Jakub Azulewicz (1731-1794); płk. Aleksander Ułan; mjr Maciej Azulewicz; por. Abraham Azulewicz (zm. 1812 r.); rtm. Mustafa Tupalski (ok.1755-1830?); sędzia pokoju powiatu bialskiego; Maciej Okmiński (zm. 1836 r.), obrońca spraw rozwodowych w Trybunale Podlaskim oraz imam Parafii Muzułmańskiej w Studziance; Jan Lisowski (ur. 1815 r.) i Stefan Rudziewicz (obaj radcy) oraz wielu innych zasłużonych Tatarów.
Na obszarze wsi Studzianka funkcjonuje po dziś dzień wiele nazw miejscowych, jak np. Naddatki, Niedźwiedzica, Szenejki, Zarzeka, Zaręka, Mokrzec, Mizar, Meczecisko, Jama Czymbaja, Tatarszczyzny, Łysa Góra. Odnośnie wzniesienia zwanego „Łysą Górą”, to jeszcze w 1926 r. znajdowały się tam kamienie z krzyżami oraz ludzkimi szkieletami. Z relacji najstarszych mieszkańców wsi wynika, że była ona „wysokości stodoły” i porośnięta sosnami. Pokazywały się tam także wilki. Dziś jest to piaszczysta wydma.
Warto również dodać, że we wsi Studzianka istnieje od wielu lat regionalne muzeum ludowe, które znajduje się w zabudowaniach Państwa Józefaciuków. We wsi działa również Koło Oddziału Towarzystwa Opieki nad Zabytkami, Koło Gospodyń Wiejskich oraz Ochotnicza Straż Pożarna. Ponadto, kilka osób we wsi zajmuje się ludowym rzemiosłem artystycznym. Są to m.in. Teofila Cydejko i Teresa Dziobek (tkactwo) oraz Sabina Kaczan, która jako jedyna w woj. lubelskim wyrabia dywany dwuosnowowe. Ponadto, kowalstwem artystycznym zajmuje się Marek Miroński....cdn...

                                                                                                                                                                Sławomir Hordejuk (Biała Podlaska)